Ranking FIFA: Polska nadal na 65. miejscu. Liderem Hiszpanie
Piłkarska reprezentacja Polski utrzymała 65. miejsce we wrześniowym rankingu FIFA. Po miesięcznej przerwie na pozycję lidera wrócili Hiszpanie. Kolejne lokaty zajmują reprezentacje Holandii i Niemiec.
Najwyższą lokatę - 16. - biało-czerwoni zajmowali we wrześniu 2007 r.
Od poprzedniego notowania reprezentacja Polski rozegrała dwa mecze towarzyskie. 2 września podopieczni Franciszka Smudy zremisowali z Meksykiem 1:1, a cztery dni później z Niemcami 2:2.
Najbliżsi rywale Polaków - Korea Południowa (7 października) i Białoruś (11 października), zajmują odpowiednio 29. i 56. miejsce.
Czołówka rankingu FIFA (stan na 21 września 2011 roku):
Maor Melikson wyraził zdecydowaną chęć gry dla Polski. Powołanie go do reprezentacji to tylko kwestia czasu - powiedział prezes PZPN Grzegorz Lato. Wcześniej brat Maora mówił, że lider Wisły w Izraelu jest niedoceniony, a agent piłkarza pytał o szansę powołania dyrektora reprezentacji Tomasza Rząsę.
Dodane przez zipo23
dnia wrzesień 20 2011 23:25:29
20.09.2011 (IAR) - Piłkarska Reprezentacja Polski rozegra w tym roku swój 10 mecz towarzyski przeciwko Korei Południowej. Jak poinformowała rzeczniczka PZPN Agnieszka Olejkowska spotkanie odbędzie się 7 października w Seulu na World Cup Stadium.
11 października reprezentacja Polski zagra przeciwko Białorusi w Niemczech. Miejsce spotkania zostanie podane wkrótce.
Miesiąc później biało-czerwoni zmierzą się z reprezentacją Włoch na stadionie Miejskim we Wrocławiu, a 15 listopada najprawdopodobniej zagrają z Rosją na stadionie Miejskim w Poznaniu. Rozegranie tego meczu będzie jednak uzależnione od pewnego awansu Rosji, z pierwszego miejsca w grupie, do finałów EURO 2012. Wstępne rozmowy na temat rozegrania meczu 15 listopada prowadzone są również z Irlandią, gdyby okazało się, że Rosja będzie musiała wziąć udział w barażach.
Po zakończeniu jesiennej rundy ekstraklasy, 13 grudnia, reprezentacja Polski - w składzie krajowym - wyjedzie na zgrupowanie do Turcji, podczas którego, rozegra spotkanie z reprezentacją Chorwacji.
W piątek, 23 września Franciszek Smuda ogłosi nazwiska zawodników grających w klubach zagranicznych, powołanych na mecze z Koreą Południową i Białorusią. W poniedziałek poznamy natomiast nazwiska zawodników grających w polskich klubach.
IAR/PZPN.pl/s.u
Dodane przez zipo23
dnia wrzesień 20 2011 22:44:28
Już tylko 400 dni zostało do rozpoczęcia najważniejszego w dotychczasowej historii polskiego sportu turnieju rozgrywanego na naszych ziemiach – Euro 2012. W cyklicznym Euroraporcie przedstawiamy sytuację na budowach polskich stadionów, które, ku uciesze chyba wszystkich fanów sportu, znalazły się już na ostatniej prostej.
Polska będzie miała się czym chwalić – taki wniosek można wyciągnąć patrząc na realizację sztandarowych projektów na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, czyli nowoczesnych wielofunkcyjnych stadionów. Nasz kraj ma już do dyspozycji pierwszą arenę w Poznaniu, a już niedługo zakończy się budowa w Gdańsku. Niedługo później w Warszawie i we Wrocławiu. Zgodnie z planami, lata 2010-2011 okazują się kluczowym etapem prac przy budowie stadionów. Faza wykonawcza (jeśli chodzi o budowę samych obiektów) powoli zmierza zatem ku końcowi.
Zaawansowane prace toczą się jeszcze na trzech budowanych arenach (poznańska została oddana do użytku we wrześniu ubiegłego roku). Na wszystkich obiektach jest już dach (w Warszawie i we Wrocławiu trwają jedynie prace końcowe dla tego elementu), montowane są krzesełka, tworzona jest elewacja oraz trwają prace wykończeniowe. Optymistycznie można spoglądać na harmonogram prac, choć np. w Gdańsku jest mały poślizg – to nie ma zagrożenia, iż stadion może nie być niebawem oddany do użytku. Już 9 czerwca mają zmierzyć się na nim reprezentacje Biało-Czerwonych i Francji. Wniosek – na niespełna rok przed Euro polskie stadiony będą gotowe, a Polska w sferze infrastruktury stadionowej wywiązuje się bardzo dobrze ze swojego zadania.
PGE Arena Gdańsk (Arena Bałtycka)
Piękny "Bursztyn" nabrał już pełni kolorów. Elewacja składająca się z 18 tysięcy poliwęglanowych płytek występujących w sześciu odcieniach i utrzymanych w bursztynowej tonacji, przedstawia się naprawdę imponująco. Fasada obiektu zajmuje w sumie powierzchnię 4,5 hektara. Bardzo wysoko poziom prac i wygląd stadionu ocenił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. – To będzie stadion numer jeden w Polsce jeśli chodzi o architekturę i wystrój – powiedział Grzegorz Lato.
Może nieco niepokoić lekkie opóźnienie na PGE Arenie Gdańsk (taka nazwa obiektu w ramach umowy sponsorskiej będzie obowiązywać przez pięć najbliższych lat), zwłaszcza iż z powodu mroźnej zimy już wcześniej termin zakończenia prac budowlanych przesunięty został o kwartał. Jak zapewniają jednak wykonawcy – stadion do użytku zostanie oddany zgodnie z planem. - Spekulacje tworzą tylko zainteresowanie czerwcowym meczem z Francją, PGE Arena Gdańsk na pewno będzie gotowa. To dopiero początek maja, a prace trwają na trzy zmiany, proszę być spokojnym – mecz się odbędzie – uspokajał prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.
Gotowe są już trybuny, elewacje, nagłośnienie i zadaszenie stadionu, ale majowe dni upłyną jeszcze na kontynuowaniu robót wykończeniowych i montażowych (w tym krzesełek, które będą mieć zieloną barwę). Na ten miesiąc przewidziane są także odbiory oraz rozruch i testy instalacji elektrycznych oraz ostatnie elementy stadionu – system IT, monitoring i identyfikacja, wielkie logo obiektu (8x35m) czy wreszcie telebimy.
PGE Arena Gdańsk na mapie - zobacz w Zumi.pl
- Do końca maja wszystkie krzesełka znajdą się na swoim miejscu. Na finiszu są także prace wykończeniowe. W pomieszczeniach zakładane są wykładziny, montowane gniazdka i oświetlenie, niedługo ustawiane będą też meble. Z kolei na murawie trwają roboty poprzedzające samo wyłożenie darni, czyli instalacja drenażu oraz systemów nawadniania i ogrzewania - wyjaśnił wiceprezes miejskiej spółki Biuro Inwestycji Euro Gdańsk 2012, Adam Kalata.
Stadion ma być gotowy na najbliższy (9 czerwca) sprawdzian reprezentacji Polski przed Euro 2012, czyli towarzyski międzypaństwowy mecz z Trójkolorowymi. Trawa przed spotkaniem z Francją powinna być wyłożona przynajmniej dwa tygodnie wcześniej, aby zdążyła się właściwie ukorzenić. - Gdańsk dotrzymuje słowa i stadion będzie gotowy. Ułożenie trawy nastąpi nieco później, gdyż czekamy na odpowiednią pogodę, tak aby złe warunki atmosferyczne (takie jak majowe przymrozki) nie zabiły jej – powiedział Paweł Adamowicz.
Budowę gdańskiego obiektu rozpoczęto 15 grudnia 2008 roku. Cała inwestycja ma kosztować 630 milionów złotych. Stadion w Gdańsku po turnieju nie będzie obciążał budżetu miasta. Na 10 lat został wydzierżawiony konsorcjum firm, które będą ponosiły koszty utrzymania obiektu.
Stadion Narodowy w Warszawie
Na finiszu jest już także największa polska budowa na Euro 2012 – Stadion Narodowy w Warszawie. Piękna arena ze swą potężną "koroną" wpisała się już na stałe w krajobraz stolicy. To tutaj odbędzie się uroczysty mecz otwarcia ME – 8 czerwca 2012 roku.
Co do prac na stadionie, to trwa montaż elewacji zewnętrznej, która nawiązuje do polskich barw narodowych, przypominając falującą biało-czerwoną flagę, a ukończona jest już w 75 proc. Zakończony został montaż dachu szklanego i aktualnie trwa montowanie powierzchni membrany dachu stałego. Cały czas Stadion Narodowy wzbogaca się również o nowe krzesełka. W jednej z ostatnich wiadomości dotyczących budowy areny otwarcia Euro 2012, przekazano, iż stadion zamiast planowych 55 920 miejsc, będzie mógł pomieścić ok. 58 tys. kibiców. Powoli trwa wprowadzanie na plac budowy wykonawcy robót wykończeniowych. Na obiekcie podczas owych robót pracować będzie ponad 3 tys. pracowników.
Stadion Miejski we Wrocławiu
We Wrocławiu stadion już "świeci". I tutaj prace postępują w bardzo szybkim tempie, co w związku z problemami z budową tego obiektu (niezbędna była zmiana wykonawcy), może tylko cieszyć. Wszystkie prace idą zgodnie z harmonogramem, a na budowie znajduje się ponad tysiąc robotników. Zakończono już m.in. układanie konstrukcji stalowej i pokrycia dachu. Sama konstrukcja zadaszenia stadionu jest wykonana ze stali, natomiast gotowy dach obiektu będzie częściowo przeszklony, dla zwiększenia poziomu naturalnego oświetlenia murawy. Wykonawca - Max Boegl - zamontował już prawie całe szkło na dachu stadionu. Całkowita powierzchnia dachu wrocławskiej areny wyniesie 38 tys. metrów kwadratowych, a cała konstrukcja będzie ważyć w sumie cztery tysiące ton.
Od strony północnej stadionu montowane są kolejne elementy membrany. Równolegle, pod spodem konstrukcji dachu, kończy się również montaż okablowania - intensywne prace wykończeniowe prowadzone są natomiast pod trybunami stadionu. Sukcesywnie postępuje montaż zewnętrznej membrany, stanowiącej znak rozpoznawczy wrocławskiej areny. Wykonawcy przeprowadzili już pierwsze próby iluminacji fasady wrocławskiej areny. Technologia podświetlania elewacji oparta jest na lampach LED-owych, które dają możliwość wyświetlania naprzemiennie różnych barw. Stadion Miejski rozświetlił się już m.in. na czerwono, zielono, fioletowo czy niebiesko. Obiekt będzie mógł być podświetlony także w barwach klubowych (Śląsk Wrocław) oraz narodowych. Co ważne, technologia ta jest ekonomiczna. - Idzie za tym znikome użycie prądu, a zatem niskie koszty eksploatacji obiektu - powiedział Paweł Kapitanowicz, architekt ze spółki Wrocław 2012.
Imprezy sportowe, koncerty, targi, kongresy i widowiska rodzinne to najważniejsze imprezy, które operator powstającego we Wrocławiu stadionu piłkarskiego na Euro 2012, firma SMG, będzie organizowała po zakończeniu turnieju. Wszystkie prace zakończyć się mają z końcem czerwca. Następnie przyjdzie czas odbiorów technicznych, rozruchów oraz testu obiektu. Uroczyste otwarcie wrocławskiego stadionu ma nastąpić we wrześniu. Na 10 września przewidziano na stadionie we Wrocławiu wielki mecz bokserski o mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem i Witalijem Kliczką.
Tagi: Stadiony, Stadion Narodowy, Euro 2012, Piłka nożna
Rozmiar tekstu: standardowyRozmiar tekstu: średniRozmiar tekstu: duży
IVONA Webreader. Wciśnij Enter by rozpocząć odtwarzanie
Euroraport Onet.pl: "Bursztyn" już niemal gotowy
5 maja, 00:01 Tomasz Nieboga / Onet.pl Onet.pl
PGE Arena Gdańsk
fot. BIEG 2012 Sp. z o.o.
Już tylko 400 dni zostało do rozpoczęcia najważniejszego w dotychczasowej historii polskiego sportu turnieju rozgrywanego na naszych ziemiach – Euro 2012. W cyklicznym Euroraporcie przedstawiamy sytuację na budowach polskich stadionów, które, ku uciesze chyba wszystkich fanów sportu, znalazły się już na ostatniej prostej.
Polska będzie miała się czym chwalić – taki wniosek można wyciągnąć patrząc na realizację sztandarowych projektów na Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, czyli nowoczesnych wielofunkcyjnych stadionów. Nasz kraj ma już do dyspozycji pierwszą arenę w Poznaniu, a już niedługo zakończy się budowa w Gdańsku. Niedługo później w Warszawie i we Wrocławiu. Zgodnie z planami, lata 2010-2011 okazują się kluczowym etapem prac przy budowie stadionów. Faza wykonawcza (jeśli chodzi o budowę samych obiektów) powoli zmierza zatem ku końcowi.
Zaawansowane prace toczą się jeszcze na trzech budowanych arenach (poznańska została oddana do użytku we wrześniu ubiegłego roku). Na wszystkich obiektach jest już dach (w Warszawie i we Wrocławiu trwają jedynie prace końcowe dla tego elementu), montowane są krzesełka, tworzona jest elewacja oraz trwają prace wykończeniowe. Optymistycznie można spoglądać na harmonogram prac, choć np. w Gdańsku jest mały poślizg – to nie ma zagrożenia, iż stadion może nie być niebawem oddany do użytku. Już 9 czerwca mają zmierzyć się na nim reprezentacje Biało-Czerwonych i Francji. Wniosek – na niespełna rok przed Euro polskie stadiony będą gotowe, a Polska w sferze infrastruktury stadionowej wywiązuje się bardzo dobrze ze swojego zadania.
PGE Arena Gdańsk (Arena Bałtycka)
Piękny "Bursztyn" nabrał już pełni kolorów. Elewacja składająca się z 18 tysięcy poliwęglanowych płytek występujących w sześciu odcieniach i utrzymanych w bursztynowej tonacji, przedstawia się naprawdę imponująco. Fasada obiektu zajmuje w sumie powierzchnię 4,5 hektara. Bardzo wysoko poziom prac i wygląd stadionu ocenił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. – To będzie stadion numer jeden w Polsce jeśli chodzi o architekturę i wystrój – powiedział Grzegorz Lato.
Może nieco niepokoić lekkie opóźnienie na PGE Arenie Gdańsk (taka nazwa obiektu w ramach umowy sponsorskiej będzie obowiązywać przez pięć najbliższych lat), zwłaszcza iż z powodu mroźnej zimy już wcześniej termin zakończenia prac budowlanych przesunięty został o kwartał. Jak zapewniają jednak wykonawcy – stadion do użytku zostanie oddany zgodnie z planem. - Spekulacje tworzą tylko zainteresowanie czerwcowym meczem z Francją, PGE Arena Gdańsk na pewno będzie gotowa. To dopiero początek maja, a prace trwają na trzy zmiany, proszę być spokojnym – mecz się odbędzie – uspokajał prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz.
Gotowe są już trybuny, elewacje, nagłośnienie i zadaszenie stadionu, ale majowe dni upłyną jeszcze na kontynuowaniu robót wykończeniowych i montażowych (w tym krzesełek, które będą mieć zieloną barwę). Na ten miesiąc przewidziane są także odbiory oraz rozruch i testy instalacji elektrycznych oraz ostatnie elementy stadionu – system IT, monitoring i identyfikacja, wielkie logo obiektu (8x35m) czy wreszcie telebimy.
PGE Arena Gdańsk na mapie - zobacz w Zumi.pl
- Do końca maja wszystkie krzesełka znajdą się na swoim miejscu. Na finiszu są także prace wykończeniowe. W pomieszczeniach zakładane są wykładziny, montowane gniazdka i oświetlenie, niedługo ustawiane będą też meble. Z kolei na murawie trwają roboty poprzedzające samo wyłożenie darni, czyli instalacja drenażu oraz systemów nawadniania i ogrzewania - wyjaśnił wiceprezes miejskiej spółki Biuro Inwestycji Euro Gdańsk 2012, Adam Kalata.
Stadion ma być gotowy na najbliższy (9 czerwca) sprawdzian reprezentacji Polski przed Euro 2012, czyli towarzyski międzypaństwowy mecz z Trójkolorowymi. Trawa przed spotkaniem z Francją powinna być wyłożona przynajmniej dwa tygodnie wcześniej, aby zdążyła się właściwie ukorzenić. - Gdańsk dotrzymuje słowa i stadion będzie gotowy. Ułożenie trawy nastąpi nieco później, gdyż czekamy na odpowiednią pogodę, tak aby złe warunki atmosferyczne (takie jak majowe przymrozki) nie zabiły jej – powiedział Paweł Adamowicz.
Budowę gdańskiego obiektu rozpoczęto 15 grudnia 2008 roku. Cała inwestycja ma kosztować 630 milionów złotych. Stadion w Gdańsku po turnieju nie będzie obciążał budżetu miasta. Na 10 lat został wydzierżawiony konsorcjum firm, które będą ponosiły koszty utrzymania obiektu.
PGE Arena Gdańsk (zdjęcia: 10)
Na finiszu jest już także największa polska budowa na Euro 2012 – Stadion Narodowy w Warszawie. Piękna arena ze swą potężną "koroną" wpisała się już na stałe w krajobraz stolicy. To tutaj odbędzie się uroczysty mecz otwarcia ME – 8 czerwca 2012 roku.
Co do prac na stadionie, to trwa montaż elewacji zewnętrznej, która nawiązuje do polskich barw narodowych, przypominając falującą biało-czerwoną flagę, a ukończona jest już w 75 proc. Zakończony został montaż dachu szklanego i aktualnie trwa montowanie powierzchni membrany dachu stałego. Cały czas Stadion Narodowy wzbogaca się również o nowe krzesełka. W jednej z ostatnich wiadomości dotyczących budowy areny otwarcia Euro 2012, przekazano, iż stadion zamiast planowych 55 920 miejsc, będzie mógł pomieścić ok. 58 tys. kibiców. Powoli trwa wprowadzanie na plac budowy wykonawcy robót wykończeniowych. Na obiekcie podczas owych robót pracować będzie ponad 3 tys. pracowników.
Stadion Narodowy w Warszawie na mapie - zobacz w Zumi.pl
Flagowy obiekt Polski na ME 2012 według szacunków będzie kosztował ok. 2 miliardy PLN. To o 800 000 PLN więcej, niż pierwotnie zakładano w projekcie. Oprócz rosnących kosztów, w prasie pojawiły się informacje, iż PZPN ma zastrzeżenia co do nazwy "Stadion Narodowy", która według związku należy do Stadionu Śląskiego w Chorzowie.
Zobacz wizualizację Stadionu Narodowego w Warszawie
Ze zdaniem tym nie zgadza się rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu i Turystyki. - Nazwa "Stadion Narodowy w Warszawie" została już zarejestrowana, co przesądza sprawę. PZPN jako stowarzyszenie sportowe nie ma uprawnień do nadawania nazw stadionom – twierdzi Jakub Kwiatkowski. Problemu nie ma także w Narodowym Centrum Sportu – spółce nadzorującej budowę Stadionu Narodowego w Warszawie. - "Stadion Narodowy w Warszawie" to nazwa zarejestrowana w Urzędzie Patentowym, na rzecz Ministerstwa Sportu i Turystyki. PZPN nie zwracał się do nas w tej sprawie, nie uczestniczymy zatem w żadnym sporze dot. nazwy stadionu – powiedziała Daria Kulińska, rzecznik prasowy NCS.
Budowa Stadionu Narodowego w Warszawie - obraz z kamer internetowych
Termin oddania Stadionu Narodowego przewidziano na koniec czerwca 2011 roku. Pierwszą imprezą sportową na obiekcie będą zawody "Red Bull X-Fighters" (6 sierpnia), a pierwszym spotkaniem piłkarskim - mecz Polska - Niemcy (6 września). Po mistrzostwach Europy największy i najbardziej kosztowny z polskich stadionów budowanych z myślą o Euro 2012, zarządzany będzie przez spółkę celową Narodowe Centrum Sportu (NCS), powołaną przez ministra sportu. Według zapowiedzi obiekt ma "sam" zarabiać na swoje utrzymanie.
Stadion Narodowy w Warszawie (zdjęcia: 15)
Stadion Narodowy w Warszawie
Stadion Narodowy w Warszawie
Stadion Narodowy w Warszawie
Stadion Miejski we Wrocławiu
We Wrocławiu stadion już "świeci". I tutaj prace postępują w bardzo szybkim tempie, co w związku z problemami z budową tego obiektu (niezbędna była zmiana wykonawcy), może tylko cieszyć. Wszystkie prace idą zgodnie z harmonogramem, a na budowie znajduje się ponad tysiąc robotników. Zakończono już m.in. układanie konstrukcji stalowej i pokrycia dachu. Sama konstrukcja zadaszenia stadionu jest wykonana ze stali, natomiast gotowy dach obiektu będzie częściowo przeszklony, dla zwiększenia poziomu naturalnego oświetlenia murawy. Wykonawca - Max Boegl - zamontował już prawie całe szkło na dachu stadionu. Całkowita powierzchnia dachu wrocławskiej areny wyniesie 38 tys. metrów kwadratowych, a cała konstrukcja będzie ważyć w sumie cztery tysiące ton.
Od strony północnej stadionu montowane są kolejne elementy membrany. Równolegle, pod spodem konstrukcji dachu, kończy się również montaż okablowania - intensywne prace wykończeniowe prowadzone są natomiast pod trybunami stadionu. Sukcesywnie postępuje montaż zewnętrznej membrany, stanowiącej znak rozpoznawczy wrocławskiej areny. Wykonawcy przeprowadzili już pierwsze próby iluminacji fasady wrocławskiej areny. Technologia podświetlania elewacji oparta jest na lampach LED-owych, które dają możliwość wyświetlania naprzemiennie różnych barw. Stadion Miejski rozświetlił się już m.in. na czerwono, zielono, fioletowo czy niebiesko. Obiekt będzie mógł być podświetlony także w barwach klubowych (Śląsk Wrocław) oraz narodowych. Co ważne, technologia ta jest ekonomiczna. - Idzie za tym znikome użycie prądu, a zatem niskie koszty eksploatacji obiektu - powiedział Paweł Kapitanowicz, architekt ze spółki Wrocław 2012.
Stadion Miejski we Wrocławiu na mapie - zobacz w Zumi.pl
Imprezy sportowe, koncerty, targi, kongresy i widowiska rodzinne to najważniejsze imprezy, które operator powstającego we Wrocławiu stadionu piłkarskiego na Euro 2012, firma SMG, będzie organizowała po zakończeniu turnieju. Wszystkie prace zakończyć się mają z końcem czerwca. Następnie przyjdzie czas odbiorów technicznych, rozruchów oraz testu obiektu. Uroczyste otwarcie wrocławskiego stadionu ma nastąpić we wrześniu. Na 10 września przewidziano na stadionie we Wrocławiu wielki mecz bokserski o mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem i Witalijem Kliczką.
Stadion Miejski we Wrocławiu (zdjęcia: 14)
Stadion Miejski we Wrocławiu
Stadion Miejski we Wrocławiu
Stadion Miejski we Wrocławiu
Stadion Miejski w Poznaniu
Od ponad pół roku funkcjonuje już Stadion Miejski w Poznaniu, pierwszy w Polsce stadion klasy Elite o pojemności przekraczającej 42 tysiące osób. Gotowa arena na zmagania piłkarzy podczas Euro 2012 płaci jednak "frycowe". W mediach głośno jest o kolejnych wymianach murawy, wykonawcom "oberwało się" również za obiekcje, jakie zgłaszała UEFA po meczu Ligi Europy Lech Poznań - Juventus Turyn. Na spotkanie ze Sportingiem Braga wyłączona z użytkowania musiała zostać część poznańskiego obiektu.
- Główną sugestią ze strony UEFA było doprecyzowanie drogi ewakuacji, gdyż gwarancja bezpieczeństwa leży w najwyższych priorytetach organizatora turnieju. W odniesieniu do powyższej sugestii do końca lipca powstanie specjalne przejście dla kibiców gości, które zapobiegnie utrudnieniom. Wśród uwag UEFA znajdują się także te dotyczące płotów i wygrodzeń. Idea UEFA zakłada przyjazne kibicowanie, a zapobieganie incydentom jest realizowane poprzez edukację. Do Euro 2012, spółka EURO Poznań 2012 zobowiązana jest do usunięcia wszelkich wygrodzeń, do których postawienia zobligowana była przez klub i policję – powiedziała Joanna Janowicz-Strzyżewska, kierownik ds. komunikacji marketingowej w spółce EURO Poznań 2012.
Według zapewnień, na mistrzostwach Europy 2012 w Poznaniu nie będzie również problemów z nawierzchnią boiska, która dotychczas (grudzień 2009 – połowa 2011) była wymieniana już pięciokrotnie.
- W Polsce temat murawy zyskał niezasłużoną sławę i popularność, gdyż nie ma odniesienia do sytuacji innych stadionów, które są jeszcze w budowie. Stadion Miejski w Poznaniu jest jedynym z czterech polskich stadionów na Euro 2012, na którym grają regularnie dwie drużyny piłkarskie. Jednocześnie też wystawiony jest na ostrą krytykę, a temat murawy jest stale żywy. Poznań także jako pierwszy zbiera doświadczenia organizacyjne, którymi dzieli się z pozostałymi miastami - stwierdziła Joanna Janowicz-Strzyżewska. Na takich stadionach jak choćby Wembley murawę wymienia się wielokrotnie w ciągu roku. Podobnie na San Siro (Giuseppe Meazza), gdzie tak jak w Poznaniu, obiekt użytkują dwa kluby, a bryła stadionu ogranicza dopływ światła. Dopóki będą grały na tym obiekcie dwa kluby, odbywać się będą koncerty i inne wydarzenia – będzie konieczność wymiany murawy. Podejmowane będą oczywiście starania, by utrzymać ją jak najdłużej w jak najlepszej jakości. Dla lepszych efektów możliwe, że zostanie wymieniona pierwsza warstwa podłoża. Obecnie POSiR oczekuje ekspertyzy od firmy STRI zajmującej się murawą na poznańskim stadionie, która ma rekomendację UEFA – wyjaśniła Joanna Janowicz-Strzyżewska.
Problemów z murawą nie będzie natomiast na Euro 2012. Na miesiąc przed mistrzostwami UEFA przejmie kontrolę nad obiektem i według własnych założeń organizacyjnych przystosuje obiekt do turnieju. Murawa na czterech stadionach będzie tego samego rodzaju, by szanse i warunki dla każdej drużyny były jednakowe. Na trzy mecze, które przewidziane są do rozegrania w Poznaniu, nie ma żadnego ryzyka w odniesieniu do jakości murawy.
Koniec pracy na stadionie – nie oznacza końca wszystkich prac. Aktualnie spółka Euro Poznań 2012 realizuje jeszcze prace związane z otoczeniem wokół obiektu. Tworzone są boiska treningowe za I trybuną (dwa ze sztuczną nawierzchnią, jedno z naturalną) oraz droga dojazdowa, boiska rekreacyjne dla młodzieży przy III trybunie (trzy wielofunkcyjne – piłka nożna, siatkówka, koszykówka), likwidowane są ogródki działkowe, w ramach ustawy o inwestycji Euro 2012, teren ten zostanie przeznaczony na możliwą ewakuację kibiców. Cały czas tworzona jest również mała architektura zieleni wokół Stadionu Miejskiego w Poznaniu.
Oficjalne otwarcie stadionu miało miejsce 20 września 2010 roku, a uświetnił je koncert Stinga. Kilkakrotnie trybuny wypełniły się do ostatniego miejsca - przy okazji meczów Lecha w Lidze Europy, a także podczas towarzyskiego spotkania reprezentacji Polski i Wybrzeża Kości Słoniowej, które Biało-Czerwoni wygrali 3:1.
Ukraina
Sytuacja o współgospodarzy Euro 2012 w odniesieniu do infrastruktury stadionowej nie wygląda źle. Gotowe są obiekty w Charkowie i Doniecku, trwają jeszcze prace w Kijowie oraz we Lwowie.
Modernizowany przed Euro 2012 Stadion Olimpijski w Kijowie jest gotowy w ok. 84 procentach. Po trwającej obecnie modernizacji na trybunach zmieści się 69 tysięcy widzów. - Główne prace budowlane na obiekcie zakończą się we wrześniu, a jego otwarcie nastąpi w październiku - powiedział dyrektor generalny obiektu, Wołodymyr Barkowski.
eszcze w tym roku na Stadionie Olimpijskim ukraińska reprezentacja narodowa planuje rozegrać dwa mecze. - Data jednego z nich jest już ustalona. 11 listopada reprezentacja Ukrainy spotka się z Niemcami - stwierdził dyrektor ukraińskiej części turnieju ME 2012, Markijan Łubkiwski.
Nieco gorzej wygląda sprawa ze stadionem we Lwowie. Występują spore opóźnienia w budowie, ale według zapewnień władz miasta i wykonawców - nie ma większego zagrożenia, iż stadion nie powstanie przed Euro 2012.
Łukasz Piszczek podjął decyzję ws. gry w reprezentacji Polski
Polski obrońca Borussii Dortmund Łukasz Piszczek wciąż chce grać w drużynie Franciszka Smudy i przyjedzie na zgrupowanie przed meczami z Argentyną i Francją (5 i 9 czerwca; dziś selekcjoner poda nazwiska powołanych piłkarzy z zagranicznych klubów).
Łukasz Piszczek zastanawiał się nad rezygnacją z gry po ujawnieniu, że w sezonie 2005/06 z kolegami z Zagłębia Lubin zrzucił się na ustawienie meczu z Cracovią. - Przyznałem się już do winy i poniosłem karę. Jeżeli PZPN będzie chciał mnie zawiesić, jestem gotów ponieść kolejną, ale sam nie zrezygnuje z kadry - mówi 16-krotny reprezentant Polski.
- Łukasz popełnił błąd, ale był to grzech młodości. Zrzucił się na kupno meczu, w którym nawet nie wystąpił, a traktowany jest jak groźny przestępca. Ktoś w Polsce zatracił chyba wszelkie proporcje - broni piłkarza Hans-Joachim Watzke, dyrektor zarządzający Borussii. Jej trener Juergen Klopp namawiał piłkarza, żeby nie rezygnował z reprezentacji, tylko co najwyżej zrobił sobie kilkumiesięczną przerwę. Okazuje się, że nawet to nie było potrzebne.
W piątek znany będzie rywal, z którym piłkarska reprezentacja Polski zmierzy się 4 czerwca. Pięć dni później na otwarcie PGE Arena Gdańsk biało-czerwoni zagrają z Francją. "Spotkanie w Gdańsku nie jest zagrożone" - zapowiedział prezes PZPN Grzegorz Lato.
Prezes PZPN i sekretarz generalny związku Zdzisław Kręcina wizytował w środę stadion budowany w Gdańsku z myślą o przyszłorocznych piłkarskich mistrzostwach Europy.
"Jestem pod wielkim wrażeniem tempa prowadzonych prac wykończeniowych. 25 maja na stadionie gotowa ma być murawa i kilka dni później zaplanowano jej pierwsze koszenie. Naprawdę nie powinniśmy się niczego obawiać. Nie mamy przygotowanego wariantu awaryjnego, bo 9 czerwca mecz Polska - Francja na pewno odbędzie się w Gdańsku" - stwierdził Lato.
Prezes PZPN pozytywnie wypowiedział się również o walorach wizualnych obiektu. "Widziałem wiele stadionów i na ich tle gdański obiekt robi imponujące wrażenie. Moim zdaniem jest to najpiękniejszy obiekt w Polsce" - ocenił Lato.
O zakończeniu prac budowlanych przed meczem z Francją zapewnił również prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. "Nie ma podstaw do niepokoju. Stadion na pewno będzie gotowy. Pojawiły się pewne spekulacje i plotki o opóźnieniach w realizacji inwestycji, ale to bardzo dobrze, bo one tylko zwiększają zainteresowanie tym spotkaniem. Nie chcąc powielić błędów innych wykonawców, specjalnie opóźniliśmy wyłożenie murawy, aby trawa miała okazję zakorzenić się na wiosnę w optymalnych warunkach" - wyjaśnił.
Pięć dni przed meczem z Francją Polscy piłkarze rozegrają jeszcze jedno spotkanie kontrolne. "Najpóźniej w piątek poznamy miejsce rozegranie meczu oraz rywala. W grę wchodzą dwie drużyny i zapewniam, że obie są bardzo atrakcyjnymi, wysoko notowanymi w światowym rankingu zespołami" - poinformował Kręcina.
Podczas konferencji prasowej włodarze PZPN wrócili do wtorkowych wydarzeń na stadionie bydgoskiego Zawiszy, gdzie zostało rozegrane finałowe spotkanie piłkarskiego Pucharu Polski, po którym doszło do zamieszek z udziałem kibiców.
"Zapewniam, że związek nie ma sobie nic do zarzucenia. To nie my, tylko Legia i Lech zajęły się dystrybucją biletów wśród swoich kibiców. Poza tym rozmawialiśmy z przedstawicielami fanów obu klubów, a także miejscowego Zawiszy, którzy zapewniali nas, że nie będzie żadnych prowokacji, rozrób oraz dewastacji stadionu. Jak widać, nie mają oni żadnego wpływu na to, co robią ich koledzy" - powiedział Lato.
Według działaczy, na wysokości zadania nie stanęły też służby porządkowe. "Na pewno nie było to dobrze przeprowadzona akcja. Policja weszła na płytę boiska i na niej stała. Na Zachodzie zatrzymanoby 500 chuliganów, którym od razu postawionoby zarzuty. Poza tym zakazy stadionowe funkcjonują głównie na papierze. To absurd, żeby ktoś miał zakaz na mecze ligowe, ale na spotkania pucharowe, o co wnioskowała nawet policja, mógł swobodnie wchodzić" - przekonywał Kręcina.
"Policja zachowała się też dziwnie przy wydawaniu swojej opinii na temat organizacji tego meczu. Na początku zajęła pozytywne stanowisko, ale siedem dni przed spotkaniem nagle zmieniła zdanie. Pomimo tego, prezydent miasta zdecydował się zorganizować ten mecz w Bydgoszczy" - przypomniał Lato.
Szefowie PZPN przyznali, że wtorkowe wydarzenia to również poważny cios w wizerunek polskiego futbolu. "To wręcz cios poniżej pasa. Przecież zajścia po tym meczu można było obejrzeć na całym świecie. Na pewno będę musiał się tłumaczyć z tej sytuacji podczas posiedzenia Komitetu Sterującego UEFA w Nyonie. Dla europejskiej federacji kwestie bezpieczeństwa to sprawy priorytetowe" - wyjaśnił Lato.
W przyszłym roku nie powinno już być żadnych problemów związanych z organizacją decydującego spotkania PP. "Od 2012 roku wszystkie finałowe mecze odbywać się będą w Warszawie" - podsumował Kręcina.
Nie tylko Manuel Arboleda lada dzień może zostać Polakiem i wystąpić w drużynie narodowej. Kolejny obrońca z polskiej Ekstraklasy czeka na paszport i... powołanie od Franciszka Smudy. Thiago Cionek, brazylijski obrońcy Jagi przyznaje, że gra w biało-czerwonych barwach to jego marzenie – czytamy w „Super Expressie”.
Dodane przez zipo23
dnia kwiecień 27 2011 13:02:00
Reprezentacja Polski rozegrała trzeci mecz w 2011 roku. Po dwóch wygranych z Mołdawią i Norwegią tym razem biało-czerwoni schodzili z boiska jako przegrani. Piłkarze Franciszka Smudy ulegli Litwie 0:2. Debiutującego Sebastiana Małkowskiego pokonali Saulius Mikoliūnas i Edgaras Česnauskis.
W piątek piłkarska reprezentacja Polski zagra w Kownie w towarzyskim meczu z Litwą. Będzie to ósme w historii spotkanie obu drużyn, a bilans dotychczasowych jest korzystny dla Biało-Czerwonych.
Historia futbolowych kontaktów drużyn narodowych obu krajów rozpoczęła się 18 lat temu - rozegrany 31 marca 1993 roku w Brzeszczach mecz zakończył się remisem 1:1.
Po raz ostatni zespoły te zmierzyły się 2 lutego 2009 roku w portugalskim Faro, gdzie w meczu towarzyskim padł remis 1:1, po golach Pawła Brożka i Arunasa Klimaviciusa. Niespełna trzy lata wcześniej w Bełchatowie biało-czerwoni ponieśli jedyną porażkę w historii z tym rywalem (0:1).
Z siedmiu dotychczasowych spotkań reprezentacja Polski wygrała trzy, trzy zakończyły się remisami, a jeden porażką. Bilans bramek: 11-5 na korzyść polskich piłkarzy.
Manuel Arboleda wierzy, że Lech Poznań, z nim czy bez niego, wygra Ligę Europy, a nawet Ligę Mistrzów. - To jest możliwe – zapewnia Arboleda. – Trzeba tylko trochę więcej zainwestować. Zawsze powtarzam: nie ma złych drużyn, są drużyny biedne. I ja w to wierzę. W Polsce są bardzo dobrzy, utalentowani piłkarze, którzy mogliby grać w każdej lidze świata. W Anglii, Niemczech, Hiszpanii.
Dlaczego największy twardziel wśród obrońców polskiej ligi czasem płacze na boisku niczym dziecko?
- Ponieważ futbol jest moją pasją! Gram w piłkę sercem. I kiedy przegrywam – płaczę. Nie cierpię przegrywać. Jest mi wstyd. Szkoda mi kibiców, którzy przychodzą na stadion i dopingują, a my nie możemy spełnić ich oczekiwań. W taki sposób wyrażam swoje emocje, miłość do futbolu. Zostawiam wszystkie siły na boisku, walczę o każdą piłkę, a kiedy to nie wystarcza, płaczę z bezsilności. Nie lubię tego uczucia, kiedy wracam do domu – zwłaszcza w tym sezonie, gdy nie wiedzie nam się najlepiej – a moja córka patrzy na mnie i mówi z płaczem: „Tatusiu, znów przegraliśmy, nie chcę już iść na stadion”. To jest dla mnie bardzo smutny obrazek. Źle się z tym czuję. Dlatego zawsze chcę i staram się wygrywać.
Futbol jest i był pana jedyną sportową pasją?
- Grałem w koszykówkę, siatkówkę, uprawiałem zapasy w stylu wolnym, lekkoatletykę… Wiele różnych dyscyplin, ale ostatecznie wybrałem piłkę i nie pomyliłem się. Chociaż początki nie były łatwe. Moja mama nie lubiła futbolu. Uważała, że nic z tego nie będę miał, wolała, żebym pomagał tacie przy łowieniu ryb. Nie pozwalała mi grać i często musiałem uciekać z domu, bo futbol stał się moim życiem. Miałem 12 lat i wówczas zajmowałem się już wyłącznie grą w piłkę. Wtedy też trafiłem do dzielnicowej drużyny. Ale nie od razu pozwolono mi grać, bo byłem bardzo chudy, słaby. I stąd też brały się obawy mojej mamy. Dlatego na początku tylko podawałem piłki, czyściłem kolegom buty... Ale pewnego dnia na mecz nie przyszli wszyscy chłopcy, więc trener spytał, czy chciałbym zagrać. Dobre pytanie! O niczym innym nie marzyłem! Spytałem tylko, co konkretnie mam robić. „Co chcesz!” – usłyszałem w odpowiedzi. Wszedłem na boisko i strzeliłem trzy gole.
Dodane przez zipo23
dnia listopad 27 2010 12:07:07